Klaudia Osiak Fotograf

U Lokusza

Gdzieś, prawie na końcu świata jest miejsce, w którym czas się zatrzymuje. Wchodzisz do salonu buchającego ciepłem z kominka, siadasz przy długim stole lub w miękkim fotelu, bierzesz mruczącego kota na kolana. Za chwilę czujesz psi nos, który trąca cię w nogę i domaga się pieszczot. Z kuchni położonej po drugiej stronie korytarza dochodzą zapachy, od których aż w głowie się kręci. Pijesz herbatę z imbirem, jedną po drugiej, przyglądasz się temu, jak powoli i w zgodzie z naturą przebiega tu życie. Nie przejmujesz się brakiem zasięgu. Właściwie, to niczym się nie przejmujesz. Po prostu jesteś i odczuwasz to każdym zmysłem.

Właśnie taki jest dziki zachód, którego kawałkiem dzielą się z tobą Kasia i Lokusz. Pełen ciepła, jedzenia i energii, której nie da się zapomnieć.